adi9 blog

Twój nowy blog

Coś…

1 komentarz

mi nie chce wejść ani nowy szablon, ani nowe notki, ani nowe linki….. Ale to wina tego, że nie pisałem tak długo….

…no, mam bardzo dużo do napisania. Wątpię, żeby wszystko się tu zmieściło, więc postanowiłem napisać tylko kilka najważniejszych rzeczy (nie wliczając tych z poprzedniej notki). Oto są te najważniejsze rzeczy:

GRUDZIEŃ:

- zrobiłem gazetkę do szkoły
- dostałem baaardzo dużo prezentów
- w Wigilię świetnie się bawiłem

STYCZEŃ:

- zrobiłem gazetkę do szkoły
- wiadomo, Nowy Rok 2006!
- koniec przerwy świątecznej:(
- Dzień Babci i Dzień Dziadka

LUTY:

- zrobiłem gazetkę do szkoły

W lutym jak widać nie jest za dużo nowych wiadomości, ale to, dlatego, że…. ten miesiąc dopiero się rozpoczął. A…. zapomniałbym dodać, że jutro jadę nad morze! Choć jest zimno, to i tak nie jest przeszkoda dla mnie!
W końcu rok temu też byłem i…. było bardzo fajnie. Jak narazie to wszystko, ale zapewniam, że niedługo znów coś napiszę….

Witajcie! Znów nie pisałem baaardzo długo. Teraz napiszę tylko kilka rzeczy, ponieważ godzina nie jest zbyt „ok”:P. A więc:
- założyłem nowego bloga (adi94.blog.onet.pl)
- zapisałem się na zajęcia ping-ponga
- nadal gram w piłkę nożną (SKS i nie tylko)
- mam średnią 5,0 (półrocze)
I to wszystko!

Hej!!

1 komentarz

Ostatnio długo nie pisałem, ale teraz wiem, że muszę coś napisać, (bo skasują mi bloga :P), Więc jak wszyscy wiedzą zaczął się dość dawno rok szkolny. Na samym już początku postanowiłem zapisać się na SKS-y piłki nożnej. Jestem tam bramkarzem. Bardzo dobrze mi tam idzie, ale często zdarzają mi się kontuzje, zawsze akurat w poniedziałek albo we wtorek (wtedy są SKS-y) Czasem czuję jakby coś nie chciało abym chodził na te zajęcia, ale ja jestem uparty i będę tam chodził do upadłego. Także jest tam fajnie poza tym, że tam są bardzo utalentowani piłkarze z bardzo silnym strzałem, które ja oczywiście muszę bronić. Ale takie jest moje przeznaczenie (przynajmniej tak sądzę), Ale jest też kilka innych spraw, które przeszkadzają mi w uprawianiu sportu SKS-owego. Jednym z nich jest angielski, którego uczę się właśnie we wtorki. Lecz mama i tata zawsze mówią „najpierw nauka, potem sport” niestety:(. No, ale muszę to wszystko pogodzić ze sobą. Narazie mi się udaje, lecz nie wiem jak będzie za jakiś czas.

z 3 wyjazdu nad morze. Tym razem bylem tam z babcią Wandą. Spędziłem tam 5 dni. Brałem udział w castingu i podpisałem umowę ze Studiem Filmowym ABB Film. Czekam na zdjęcia które mi tam zrobili. No i tyle:P

więc nadszedł czas aby cos napisac. Nic do napisania nie mam ale coś chyba wymyślę. Kasia teraz nie spi i płacze a ja słucham jej „śpiewu”. Ale nie jest źle. Choć w nocy śpi. Nic więcej nie napiszę bo jestem zmęczony :P

Pewnego zimowego poranka motyl Jaś leciał nad drzewami. Nagle niewiadomo skąd jakiś chłopiec rzucił w Jasia śnieżną kulą. Uderzenie było tak mocne że nasz przyjaciel zemdlał. Gdy się ocknął zobaczył że jest w szpitalu owadów. Owady-pielęgniarki powiedziały mu że znalazł go jakiś żuk i on przyniósł go tutaj. Jaś bardzo zdziwiony nie wiedział co powiedzieć. Gdy wyzdrowiał postanowił odnaleźć przyjacielskiego żuka. Od sąsiadki-mówki dowiedział się że ma na imię Artur i mieszka na drugim końcu lasu. Jaś wyruszył natychmiast. Po kilku dniach dotarł do celu podróży. Był to dom Artura. Cichutko podszedł do drzwi i zapukał. W domu zastał Artura który zaraz go poznał. Gdy poznali się bliżej już zawsze byli ze sobą razem i zawsze się wspomagali.
Koniec

Moje opowiadanie – trochę dziecinne ;)

Wpadłem na pomysł wymyślenia hymnu dla szkoły nr 20 we Włocławku. Oto wyniki:

Nie przychodźcie do dwudziestki,
Dyrektor nie ma trzydziestki,
Dyrektor ma setkę (J)
Wezwijcie karetkę.

Dyrektor z dziennikiem,
I swoim królikiem,
Biega po szkole,
A w szkole są mole.

W dwudziestce nie ma wizji,
A NIEUSTRASZENI w telewizji,
Skarbonka szkolna pusta,
Trzeba sprzedać dyra usta.

Ostatnio nie wiem co napisać. Teraz jestem u babcia Basi i dziadka Stasia. A to dlatego że dziadek ma urodziny i imieniny. A właśnie. Dziadek kupił mi na pchlim targu kij bilardowy. Jest bardzo fajny. Będę nim grał jak pójdę na bilard.

Przed chwilą zadzwonił telefon. Dzwoniła pani z telekomunikacji. Powiedziała do mnie: dzień dobry czy mogę rozmawiać z Maciejem Bleckim (a nasze nazwisko to Ble….i). Więc kiedy dałem tacie telefon zacząłem się śmiać. Powiedziałem o tym mamie, a ona również zaczęła się śmiać.


  • RSS